w życiu są momenty, w których wydaje nam się, że nic już nie ma sensu, że najlepiej jest położyć się i zaszyć pod kołdrą. i właśnie wtedy z pomocą przychodzą przyjaciele. przynoszą do łóżka herbatę i czekoladę. gadają i gadają i rozbawiają. później odkrywają kołdrę, ścielą łóżko i zabierają nas na zakupy. takie nasze pomocne dłonie, bez których przestawalibyśmy istnieć.
po to jestem. dla moich najwspanialszych pod słońcem przyjaciół. by mogli mieć świadomość, że byłam, jestem i zawsze będę dla nich, o każdej porze dnia i nocy, nie ważne co by się takiego nie stało, mogą zawsze na mnie liczyć. mogą przyjść, wypłakać się i wykląć cały świat, mogą przyjść i podzielić się dobrą nowiną, i powiedzieć jacy szczęśliwi są.