Zanudzania ciąg dalszy.
Nie mam dziś na nic siły, nawet to podniesienie się i maltretowanie klawiatury to pozór.
Moje pianino wciąż pod okupacją... =(
Sama nie wiem, w jaki dokładnie sposób miałabym wytłumaczyć swój egoizm.
Zresztą, jak w ogóle można wytłumaczyć coś wrodzonego?
Ja naprawdę. Lubię. Robić. Zdjęcia.
To moje życie!
Dlaczego, do cholery znów jestem związana przez jakieś pieprzone wybory?!
Powiedz mi! Czy liczenie się z innymi to cena, jaką koniecznie muszę zapłacić, żeby stąd całkiem nie odpaść?!
Bo wiesz przecież, że trzymam się na ostatnim zawiasie.
Przerdzewiałym od łez, by było ciekawiej.
I podejrzanie podoba mi się ta huśtawka kołysząca się we wszystkich sobie znanych kierunkach. Nad przepaścią.
12/02/2012 22:43:17
10/02/2012 21:29:55
10/02/2012 18:58:50
03/02/2012 17:18:55
02/02/2012 17:06:15
02/02/2012 16:46:47
01/02/2012 10:54:20
01/02/2012 10:53:31
Wszystkie wpisy