nie wzrusza mnie nic. rozpierdala mnie cały weekend. boli mnie to wszystko. rozpierdala się to wszystko z powodu głupich powodów niewyjaśnionych. nie chcemy o tym myśleć jednak to wszystkie przychodzi nam na myśl w chwilach smutku. słuchamy zbijającej muzyki, udajemy że wszystko jest okej, bo niby jest okej, ale to wszystko wraca. dobrze wiesz co wraca? wiesz? to dobrze.
nie chcemy już tego, jednak tak zajebiscie tesknimy za wszystkim. mamy siebie, mamy tak duzo, jednak za malo. a moze i za duzo? moze nie zasluzylysmy na siebie. jednak wiemy ze siebie kochamy i to jest najwazniejsze. i mimo wszystko bedziemy razem. i nigdy więcej takich weekendow. pamiętaj.
yesterday, love was such an easy game to play, now I need a place to hide away, oh, I believe in yesterday.
02/07/2010 11:10:22
16/06/2010 23:01:09
10/06/2010 22:29:17
09/06/2010 22:53:36
08/06/2010 15:25:41
04/06/2010 15:04:52
30/05/2010 22:27:53
27/05/2010 22:58:48
Wszystkie wpisy