No jak widać zjazd zakończony w połowie drogi ^^
Hahah braciszka zrzuciło z sanek. :)
Ale nie ma się co dziwić.. ta góra jest na prawde stroma i sie zapieprza równo xD
P.S. Bartku M. dziękuję za wczorajszą imprezę. Haha naśmiałam się jak nigdy ^^. Buziak ;*