Photoblog.pl

Załóż konto

2018/11/11   

Podglądaczka, część druga

« następne   poprzednie »
Podglądaczka, część druga
Powiększenie
Kategoria:
Opowiadanie.

O swoich sąsiadach dziewczyna też wiedziała bardzo dużo. Albo raczej - wyobrażała sobie sporo na ich temat.  

Sąsiad po prawej mieszkał sam z córką i nie dawało jej spokoju, czy jego żona, matka dziewczynki, zmarła? Czy może rozstali się? Albo stało się coś więcej, na przykład wylądowała w więzieniu za morderstwo? Albo porzuciła ich, wyjechała do Los Angeles i wiedzie tam szczęśliwe życie jako gwiazda i radosna singielka? Teoretycznie mogła spróbować czegoś się dowiedzieć, podpytać delikatnie, co z mamą dziewczynki podczas którejś z porannych lub popołudniowych pogawędek w windzie, ale uważała to za straszliwe wścibstwo i kompletny brak kultury i szacunku, a tego nie tolerowała. Była ciekawska, owszem, ale nie wścibska, nigdy nie wchodziła z butami w czyjeś życie i nie wypytywała nachalnie. Bardzo często po prostu przyjmowała z milczeniem to, co inni do niej mówili.

Może właśnie dlatego ludzie bardzo lubili jej się zwierzać, nawet ci obcy. Czuli, że nikomu tego nie powtórzy, nie będzie drążyć ani ciągnąć za język, nie będzie ich oceniać - a nawet jeśli to robiła, nigdy nie dawała po sobie znać, nigdy nie pozwoliła sobie na komentarz sugerujący, że już wyrobiła sobie opinię o danej osobie.

Bardzo często ludzie w autobusach i tramwajach dosiadali się do niej i ot tak, zaczynali opowiadać o różnych rzeczach. O życiu, o drogich lekach, wyrodnej  córce czy kierowcy, który wiezie ludzi jak worki jak z kartoflami.

Nie zawsze chciała tego słuchać, wolała jednak swoje wyobrażenia na temat ludzi, wolała zatopić się w myślach, dlatego zaczęła chodzić wszędzie ze słuchawkami na uszach, niekoniecznie w ogóle włączając muzykę, która nie pozwalała jej się skupić.

 

***

 

Bardzo często zastanawiała się, skąd w ludziach tyle jadu, złośliwości, zawiści i w ogóle złej energii i złych emocji. Zawsze na to się uskarżała i choć zawsze chciała być kimś lepszym, bardziej pozytywnym, cieszącym się z życia, to nie potrafiła, przytłaczała ją wszechobecna złość, nienawiść i niechęć, udzielało jej się, zarażało ją niczym grypa. Nie chciała taka być, będąc sama uważała swoje życie za całkiem udane, lubiła je, nawet pracę, która nie raz dawała jej popalić.

Ale wystarczyło tylko, że znalazła się wśród innych ludzi i nagle wszystko stawało się szare, bure, nijakie, nieprzyjemne. Nawet nie musiała z nikim rozmawiać, tą negatywną energię tak czuć w powietrzu, że nie sposób jej nie zauważyć, przejść obok niej obojętnie.

Nie chciała tak żyć, chciała cieszyć się życiem, oddychać pełną piersią, ale kompletnie nie wiedziała, co z tym fantem począć. Wyjechać za granicę, do kraju, gdzie ludzie są dla siebie milsi? Obawiała się nieznajomości języka, a i nie chciała też zostawiać tutaj wszystkiego, rodziny, z którą może nie była wybitnie blisko, ale zawsze jednak są obok, znajomych, pracy, którą mimo wszystko lubiła, nawet miasta, które pokochała całym swoim sercem i uważała za swoje miejsce na ziemi.

Czeka więc na moment, kiedy coś w niej pęknie, spakuje się w jedną malutką walizeczkę i wyjedzie stąd na zawsze, nie mówiąc nikomu ani słowa.

11 komentarzy
emanuelferdyn - 19/11/2018 18:03:11 z telefonu komórkowego
Ciekawie tutaj, człowiek karmi się tym co jest mu sprzedane, można się na to uodpornić.
klaudia - 19/11/2018 11:47:49
dobre opowiadanie, takie na czasie. jednak uważam że nikt nie jest zły, wszystko to zalezy czym się "karmimy", w jakie towarzystwo i nawyki wpadamy.
patrycja - 19/11/2018 10:49:47 z telefonu komórkowego
Ciekawie piszesz. Co do ludzi z jadem. Niestety coraz częściej takich się spotyka. Jest to bardzo smutne ale niestety prawdziwe. Kiedyś chciałam z tym walczyć ale już nie mam na to sił
sonia - 14/11/2018 9:58:27
Trochę smnutny opis :( Ta Podglądaczka jest strasznym smutasem. Ludzie z natury nie są źli i przepełnieni jadem. Wiem coś o tym, bo w swoich podróżach nie raz otrzymałam od nich uśmiech i gościnność. Jeśli tylko ma się uśmiech na twarzy to inni też odwdzięczą się nim :) Pozdrawiam!
monikakilijanska - 13/11/2018 21:34:40
Ciekawie piszesz. Lubię czytać takie opowiadania.
magda - 13/11/2018 17:40:31
Poruszasz bardzo ważny wątek, fakyucznie więcej w ludziach jadu niż pozytywnej emocji, ale z czego to wynika - pojęcia nie mam.
aniaabramowska - 13/11/2018 12:58:12 z telefonu komórkowego
Twoje opowiadanie czyta się jednym tchem. Widzę u siebie podobieństwo do Twojej Podglądaczki. Mam takie dni, że też chcę się spakować w plecak i jechać w nieznane �� Chętnie bym przeczytała, czy bohaterka się na to zdecyduje ��
atrakcyjnewakacje - 13/11/2018 11:44:37 z telefonu komórkowego
Niestety ale tego jadu coraz więcej jeet
olga - 12/11/2018 20:49:05 z telefonu komórkowego
Świetnie się czyta!
jackiedubb - 12/11/2018 18:22:56 z telefonu komórkowego
Masz talent!pisz dalej, ja bede na pewno czytać
martagackowska - 12/11/2018 18:13:17
Życie jest piękne i trzeba się nim cieszyć! A nie zatracać w smutkach... O ile to nie jest spowodowane jakąś chorobą.

Najnowsze wpisy

Podglądaczka, część druga

 

Podglądaczka, część pierwsza.

 

Linoskoczek.

 

Niedzielne wieczory i panika.

 

"Hashtag" Remigiusza M

 

Recenzja PocketBook

 

Bezdomność.

 

Sky lover.

 

Wszystkie wpisy