Chce wyjechać.
W bieszczady albo gdziekolwiek.
Mam ochotę spędzić jakoś inaczej dzien.
Wakacji nie mogę się doczekać.
Jak kiedyś będziesz chciał/a mi zrobić prezent to chce maszyne do szycia.
Albo ładne niebo trawe i wieś.
Mogłabym tam u dziadków niemoich zostać z tydzien z wami.
Coś bym posłuchała dobrego.
I poczytała. mam ochotę chłonąć dobrą książke.
I zjadłabym coś pysznego.
Ale nie lubie gotować sama.
I mam mały dzisiejszy sukces. Naumiałam się funkcji liniowych.
Ale mam pełno dobrego humoru. Mogłabym go nawet sprzedawać i dalej miałbym dużo.
Kurde, dobrze mi.
Lublin jest fajny.
Pierwsza potrzeba spokoju jaką było wspólne biasiadowanie na wsiach spełnione. Teraz przez następne dwa miesiące będę jęczeć i marzyć o jeziorze i o jeszcze kurde nie spełnionej kompieli w nocy D:
Jedyna rzecz jaka mnie teraz dobija to, że w odczuwaniu takich małych radosci zycia potrzebne są pieniądze. nie podoba mi sie to wcale.
Yey.
20/05/2012 22:10:56
19/05/2012 22:19:46
13/05/2012 15:10:00
25/04/2012 19:29:54
16/04/2012 22:11:24
11/04/2012 18:22:49
31/03/2012 13:42:10
28/03/2012 19:47:58
Wszystkie wpisy