|
2009/06/25
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Domo arigatou gozaimsu chłopaki.
Było cudowne, idealne, pięknie.
Najszczęśliwszy dzień mojego życia...
Najpiękniejszy dzień mojego życia....
Nadal czuję jakbym unosiła się nad ziemią....
Jakbym frunęła w epicentrum szczęścia.
Nigdy nie byłam szczęśliwsza.
Nigdy....
Nadal w głowie słyszę the FINAL...
Nadal widzę niecały metr od siebie Tośkę i trochę dalej Kaoru.
Nadal widzę jak oboje zachęcają nas do jeszcze większego wczucia się w muzykę...
Nadal widzę jak Tośka porusza ustami "Come on"
To było piękne.
A Kyo był idealny. Tak się zaangażował w koncert.
Dał całego siebie, nam.
Był cudowny...dziękuję Ci za to.
A jeżeli mnie słuch nie zwiódł, to słyszałam nawet "Polska" z jego ust.
Od razu zaczęłam płakać.
To było takie piękne, przyjęli nas tak ciepło.
Jakby grali tutaj już kilka razy.
Kaoru i Tośka byli cudowni...przez łzy widziałam ich niecałe metr przed sobą, to było piękne.
Die trochę daleko stał, ale widziałam jak daje z siebie wszystko.
Shin trochę mnie zawiódł...ale dał pałeczki...
Kyo był idealny.
Dziękuję chłopaki za możliwość zobaczenia was na żywo.
Dziękuję chłopaki za to, że mogłam poczuć się jak najszczęśliwsza osoba na świecie.
Dziękuję chłopaki za to, że myślicie o polskich fanach i że dla nich daliście z siebie wszystko.
Dziękuję chłopaki za piękną muzykę....za The final.
Dziękuję chłopaki za piękne chwile, których nigdy nie zapomnę.
Domo arigatou gozaimasu chłopaki...
Domo argatou...
12/07/2009 19:30:55
09/07/2009 21:06:18
25/06/2009 23:59:31
10/06/2009 13:58:21
30/05/2009 22:39:06
24/05/2009 18:13:08
24/05/2009 17:22:53
23/05/2009 20:29:22
Wszystkie wpisyhadney
criesofdesperation
bladablanca
rebelmadness
dextella
requiemlovers
arew
40i4
Wszyscy znajomi