Święta, święta i po świętach.
Było sprzątanie, gotowanie, prezenty, obżeranie się do granic możliwości (nie w moim wykonaniu, ale było) i wszystko inne, co ze świętami związane. Wigilia z W., mnóstwo stresu (ach, ten barszcz...) i jeszcze więcej miłej atmosfery i uśmiechów. Pierwszy dzień świąt u Ani, dużo śmiechu, coroczne oglądanie Kevina a potem ucieczka do W. ^^ Drugi dzień świąt w Athlone, błądzenie po drodze, a śmiechu i zmęczenie. Ogólnie uważam te święta za całkiem miłe, nie najlepsze, nie najgorsze. Ale miłe, szczególnie wigilię. :)
A dziś.. Zostały trzy dni do końca roku.
Jeszcze nie wiem, jak będę świętować nadejście nowego.
Wczoraj tak jakby przegapiłam taksówkę do domu i zostałam u W.
Odkąd wróciłam do domu, nie robię nic pożytecznego.
A nie, wróć! Zrobiłam pranie i umyłam naczynia. Dobrych uczynków na dziś wystarczy.
Oglądałam beznadziejny film, który zrujnował mi resztę dnia i przyprawił o ból głowy.
Nawet spać mi się nie chce.
Zdecydowanie muszę bardziej wypełnić mój plan dnia.
Tak, żeby czas na myślenie = zero.
Trochę słońca.
Kurwa mać. Jest wolne. A ja mam wolną chatę.
Ktoś mi powie, dlaczego zamiast dzwonić po ludzi, siedzę przed kompem i piszę na fbl?
____________
so, take my strong advice
just remember to always think twice
do think twice
11/04/2011 10:20:31
18/02/2011 23:45:41
24/01/2011 22:16:13
21/01/2011 0:29:05
15/01/2011 23:39:36
12/01/2011 15:16:33
09/01/2011 17:27:23
20/12/2010 1:15:48
Wszystkie wpisyyourskinnylove
seex1992
cytatyy
nikonowaa
lecholek
nigdytwojaa
kati119
beatkaijuz
Wszyscy znajomi