Nie wiem czy kiedykolwiek odwaze sie głosno mowic o tym co mnie boli, o tym co siedzi gdzies wewnatrz mnie. Kiedys radosna dziewczyna cieszaca sie zyciem, dzis raczej zamnieta w sobie osoba czekajaca na odrobine szczescia. Czas zmienia człowieka zmienił i mnie, stałam sie bardziej odporna na wszelkiego rodzaju urazy, jednak tylko od zewnatrz, nie pokazuje po sobie, ze cos mnie boli, ze jest mi źle. Dobra mina do zlej, gry. Pozory, myslisz,ze kiedy sie smieje jest mi wesolo, smieje się by nie pokazac innym swojego wnetrza. Tak naprawde zna mnie dobrze moze pare osob, ktore conieco wiedza co przeszłam, ufam im. Jednak ile jestem w staniie zrobic dla danej osoby przechodzi ludzkie pojecie, gdyby mozna było zmierzyc posob poswiecenia moj wyniosł by o wiele wiecej niz innych.
Jednak ja nie o tym. Poznałam osobe całkiem niedawno, zwykłego chłopaka, ktory okazał sie niezwykły. Jedyna osoba jaka taka znam, prawdziwa, co zawsze mowi co ejj na sercu lezy. Osoba dzięki ktorej po dłuzszej przerwie na mojej twarzy pojawił sie usmiech, osoba dzięki ktorej funkcjonuje jakos w tej całej rutynie zwanej zyciem. Jestes dla mnie wazny, by nie powiedziec najwaznieszy... Teraz gdy Ty potrzebujesz pomocy jestem w stanie zrobic wszystko by Ci pomoc, bys sie usmiechnał, powiedz tylko co chcesz...
Upadly chlopiec o anielskiej duszy
Chlopiec co jego serce sie kruszy
W jego oczach mozna dostrzec magie
Jego swiat jest dla mnie zagadka
Nie jest to zwykły człwoiek
to ktos wyjatkowy
Jestes najlepszym przykładem
Ze anioły istnieja i sa wsrod nas
Pozwol schronic sie pod Twoje skrzydła