Prawdziwa nostalgia.
Nie wiem co robić. Dlaczego zawsze najtrudniej pocieszyć jest siebie samą?
Wiecie czego nienawidzę?
- Kiedy osoba, z którą się umówiłaś zwyczajnie Cię olała. Nie raczy powiadomić Cię o swojej nieobecności przed a nawet po fakcie, choć jeszcze wykład temu obiecała wysłać smsa z budynku obok.
A Ty czekasz, jak taka idiotka 40 minut na przystanku tramwajowym, z nadzieją, że ta osoba zaraz się zjawi.
Na marne.
Szkoda tylko, że mi zależało, bo przecież dwa dni temu dostałam taki piękny znak "chyba jednak coś się dzieje"!
Czuję się jak pies, który z cieknącą śliną znajduje w trawie tylko zapach po rzuconym mu steku z grilla.
http://www.youtube.com/watch?v=rYQCRNGc878
Cause trying no to love you only goes so far
Trying no to need you is tearing me apart
Can't see the silver lining, from down here on the floor
And I just keep on trying, but I don't know what for
Cause trying no to love you
only makes me love you more
To takie śmieszne pisać o emocjach, uczuciach w internecie.
Każdy może Cię przejrzeć. Każdy może zobaczyć to, co publikujesz.
Każdy jest przy tym anonimowy.
Ale nie zawsze ma się przyajciół obok,
choć zawsze ma się ich w sobie.
<3
SashaHell.