zakochana w tańcu, cokolwiek to prymitywne określenie oznacza. utożsamiając się od dziecka do irytujących niegdyś
lalek barbi, w których zawsze drzemał mój skryty autorytet, do niespełnionych marzeń, które zamierzam spełnić w
nieokreślonym odstępie czasu, czekając na nową idee zapewne nabęde nowych twórców moich autorytetów. zazwyczaj uśmiechnięta,
staram się nie być egocentryczką, a w między czasie zbierać doświadczenia z dziedzin mojego akrylowego życia. częste
podknięcia, czasami nazbyt częste. małe dziecko, które myśli, że uda jej sie zmienić świat na lepsze i przezwyciężyć strach
który czai się na każdym kroku. Stara się wejść wielkimi krokami w świat fotografi, co nie wychodzi jej zbyt dobrze.
rzadko się poddaje.
"..i poszłam przed siebie w daleki świat który otaczał mnie ciemnymi zakamarkami z każdeej strony gdzie tylko patrzyłam.
a wszedzie Ci.. ludzie? ciemne wysokie umięśnione postacie z butelkami w rękach pff. boże gdzie ja jestem?! cholera. i znów te
podejrzliwe latarnie boje się strachu.."