|
2010/03/10
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
no ja pierdziulę, mam coraz mniej prywatności w internecie i ogląda mnie znacznie większa liczba osób, niż bym chciała. NO ŁYYYY, po kiego wy dodajecie mój fotoblog do znajomych, skoro was nawet pewnie nie interesuje, co się ze mną dzieje? xd ejno, nie ma takiego bicia ani dodawania "dla zasady".
dziś był jakiś taki mega zajebisty dzień. wstałam, nie byłam zmęczona, słoneczko świeciło i było ciepło. ogółem cały dzień mi było bardzo wesoło i słonecznie. nawet fakt, że oblałam (nie uwierzycie, jak sromotnie! wolę się tym nie dzielić), prawie nie zburzył tego śmiesznego uczucia. już od dawien dawna mam ochotę założyć moją zieloną spódnicę :c mogłam dziś chodzić bez czapki i rękawiczek i BYŁO MI CIEPŁO! teraz czekać na mniej zimnego wiatru i zielone trawniczki, mraf mraf <3
niektórzy ludzie NAPRAWDĘ są udani. z nastrojem zmieniającym się co godzinę. z wypruwaniem flaków, jak ktoś nie może czegoś dla nich zrobić, podczas gdy sami zawinią, to jest w porządku. z blokowaniem na gadu jako najwyższą wg nich formą pogardy i całkowitą ostatecznością, jeśli chodzi o osoby niereformowalne i niesłuchające. z całkowitą wolą podporządkowania sobie innych i zazdrością o to, że chłopak spotyka się z kumplem lub gada z koleżanką na gg.
i pomyśleć, że uwazałam kogoś takiego za przyjaciela przez dość długi czas. jednak nareszcie wyszło szydło z worka i z radością tworzę dziś flamewara. i przy okazji wygarnęłam tej osobie, co o niej myślę, przez co ona poszła z rozpacza poskarżyć się swojemu chłopakowi : D jest fajnie.
i fajne jest też życie napędzane planami na wakacje, w sumie dzięki temu mniej narzekam, "bo już niedługo ten szajz się skończy i nara". polecam
i ten
chyba wizyta w Lotosie nie wywołałaby u mnie takiej ekscytacji jak ostatnio. przez tę piękną opisaną gdzieśtam wyżej zaczynam w myślach wytykać wszystkim ich wady i w sumie teraz kto inny został dość poważnie zdegradowany po głębszym zastanowieniu i paru rozmowach na gadu gadu. wypaliliśmy się czy ki wał? TOĆ WIOSNA IDZIE CHOLERA. LUDZIE, BĄDŹCIE MILI DLA SIEBIE.
I DO CHOLERY
NIGDY PRZENIGDY
NIE NARZEKAJCIE NA SZKOŁĘ.
bo to nudne juz się robi xd (ja już to robię w miarę możliwości, ale czasem, jak się napędzę, to ręka noga gumofilce.)
i w sumie koniec na razie. wypadałoby kiedys zająć sie wosem, francuskim i polskim. wryyyyyy