dziś nie miałam ambicji na żadne zajefajne zdjątko xD może kiedyś walnę płaza z neotenią lub tranzystor
wpis w dniu 369. miał być wczoraj, ale będzie dziś z okazji dnia 370. a wczoraj się stało trochę ciekawych rzeczy:
-wstałam, wyszykowałam się i wyszłam o godzinę później niż zawsze
-szkoła szkoła szkoła
-poszłam na zakupy z Kralową i kupiłam sobie buty (nadal mam ochotę kupić sobie fajną miniówkę :c )
-tramwajem numer 4 pojechałam w kierunku Bielaw, mijając Lotos, i po wysiadce przeszłam się na ulicę KOZACKĄ (lub w jej okolice)
-EGZAMIN TEORETYCZNY NA PRAWO JAZDY W PRZYSZŁĄ ŚRODĘ O 13.15 W SALI NUMER 7. tak, w końcu to zrobiłam! O: 2012 coraz bliżej
-poszłam spowrotem w kierunku pętli na Bielawy, ale zanim tam poszłam, wpadłam do Misia po Cheetosy
-jadąc czwórką, znów minęłam Lotosa <3
-wsiadłam w PKS i, wszamiając w/w produkt spożywczy, radośnie jechałam do domu
-zajechałam i byłam zadowolona z siebie.
w sumie ostatnio nie dzieje się u mnie nic aż tak godnego uwagi. cały czas nic nie robię, myślę o głupotach lub gram. rysować cośtam próbuję, ale to nie jest w formie, która by mnie satysfakcjonowała. mały kryzys rysowniczy chyba nikomu nie zaszkodził?
pora rozpocząć poszukiwania definicji mojego ja od początku, za długo stałam w miejscu i nie przywiązywałam się do niczego, więc w efekcie teraz też nie mam nic.
wypisując rezygnację z fakultetów z matmy, poczułam się jak oszust. nie życzę tego nikomu.