Wychodząc z podstawówki byłam rozchwiana psychicznie..
W czasie wakacji udało mi się stworzyć mur antyuczuciowy..
Przetrwał on 2 lata..
Dlaczego tylko 2?
Dlaczego nie mógł wytrzymać 3?
Wszystko bez sensu..
Szukam szczęścia cały ten jebany rok..
Wychodzę na idiotkę,
na jakąś pierdoloną ździrę i gówno z tego mam!
To wszystko jest inne niż się niektórym wydaje..
Ja tak nie chcę, ale jak inaczej?
Jak inaczej można spróbować, szukać?
Czy to moja wina, że nie wychodzi?!
Szukam, szukam i kurwa szukać już nie chcę!
Postaram się stworzyć kolejną ścianę
i przynajmniej o tym nie będe myśleć..
O tej płci!
Jeden problem mniej?
BEZCENNE ;]