|
2011/10/30
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Pierwszy wpis od pierdyliarda lat. Zdjęcie z imprezy w naszym ulubionym azjatyckim pubie. Halloween, jak widać. Na alkohol wciąż nie mogę patrzeć, a głowa ciągle pełna zajebistych wspomnień.
Przeczuwam, że przy barze Hana będzie siedzieć w każdy weekend, patrząc jak majestatycznie miesza drinki i tłucze kufle.
Wiecie co? Życie jest zajebiste.
Zajebista jest zabawa z genialnymi ludźmi, picie do rana i aktywowanie swoich pobudzonych alkoholem skilli z japońskiego. Zajebiste są rozmowy przy piwie z Genem, który wypytuje cię, czy ktoś ci się podoba, a potem przywleka jakiegoś Chińczyka. Zajebiste są pełne ekscytacji dyskusje o dramach i j-popie z Nobu, zajebisty jest Han, który wkręca się w każde towarzystwo i jest tak wstawiony, że zaczyna rozdawać piwo za darmo.
Kocham swoje życie. Kocham napieprzać przez cały tydzień dziwne tłumaczenia, choć klnę na nie jak głupia w środku nocy, a od piątku do niedzieli napieprzać z kolei intensywnie życie towarzyskie, które rozwija się jakimś dzikim, szalonym pędem.
I pełne jest Azjatów, choć obiecywałam sobie ostatnio, że poszukuję normalnego, białego faceta. No ale, cóż poradzić - jak tu się opierać, kiedy sami się pchają? Życie! Kocham je.
Do zobaczenia w przyszły piątek u Hana. <3
30/10/2011 15:03:42
19/05/2011 17:29:53
17/02/2011 16:11:52
12/02/2011 22:49:52
01/02/2011 20:05:57
04/12/2010 0:00:16
07/11/2010 17:27:43
18/09/2010 13:26:18
Wszystkie wpisy