Dwunasty maj 2012
No to mamy po koncercie! z przykrością to piszę,ale niestety .. do tej pory nie mogę w to uwierzyć ,że ja tam naprawdę byłam,że widziałam Metallicę na żywo,że to wszystko przeżyłam, i że te wszystkie piosenki słyszałam na żywo. to jak jakiś sen z które za cholerę nie chcę się budzić,bo jest on zbyt piękny ,by się przebudzać...Nie wiem jak mam opisać wszystko to co tam przeżyłam.. nie jestem w stanie tego zrobić ,bo nie ma na to odpowiednich słów..to co przeżyłam ,zobaczyłam pozostanie w mojej pamięci i w mym sercu i nikt mi tego nie odbierze ani nic . Pominę fakt iż jestem cała obolała i każdy ruch szyją nawet najmniejszy sprawia mi teraz potworny ból,ale tak to jest jak się wymachuje głową przez prawie całe 2 godziny . 
Moje Kochanie brało mnie kilka razy na barana,bo inaczej bym nic nie zobaczyla przez wielkoludów stojących tuż przede mną i ustawili tak 'cudownie' scenę oraz telebimy ,że to lepiej pominę ....
Na zdjęciu KIRK!!!!!
zdjęcie nie mojego autorstwa,ale jest tak genialne ,że musiałam je tutaj wrzucić! Swoimi zdjęciami będę Was męczyć za jakiś czas ;D. większość z nich jest strasznie rozmazana,ale nie ważne.. Ważne ,że kilka zdjęć fajnych wyszło
Fajnie by było teraz cofnąć czas i poraz kolejny pojawić się na Bemowie i czekać na Metallicę z Moim Skarbem <3 ale tak się niestety nie da..
. pozostało nam czekać jedynie na ich powrót ,który mam nadzieję,że nastąpi w miarę prędko.
Jutro dwa egzaminy na których nie zamierzam się pojawić,ponieważ i tak ich nie zdam,więc nie ma sensu tam iść,bo po co? ....brak odpowiedzi . . .
We wtorek Moje Kochanie ma ostatnią maturę.. ustny polski..trzeba tylko się dowiedzieć na którą godzinę ,bo w czwartek kompletnie nam to wypadło z głowy. . no i po maturach wreszcie wolne!!! bardzo ,ale to bardzo mnie to raduje,ponieważ od wtorku będziemy mogli spędzać ze sobą o wiele więcej czasu <3.
KOCHAM CIĘ MARIUSZ!!<3.









