Photoblog.pl

Załóż konto

welcome to HumanDżoll city 

2015/12/08   

Beautiful Now

« następne   poprzednie »
Beautiful Now

Kiedyś były nas tysiące. Miliony. Tworzyłyśmy całość, ocean pełen barw, przeżyć, szczęścia. Szłyśmy w tym samym kierunku, wspierając się, wierząc w nieskonczość, będące jej tak pewne, że ani przez chwilę nie zawahałyśmy się postawić kroku właśnie w tamtą stronę. Oddane, wierne, pełne nadziei, kroczyłyśmy trzymając się za ręce, bo właśnie tak wyobrażałyśmy sobie nasz świat, naszą przyszłość. Inna dla nas nie istaniała. Wydawało się, że to niezniszczalne, najbardziej trwałe i prawdziwe. Prawdziwe. Prawda, która została zbudowana na kłamstwie, po jakimś czasie również kłamstwem się stała. A ludzie o swoich kłamstwach lubią szybko zapominać.

A dzisiaj? Dzisiaj pozostały nieliczne pierwiastki, które nie potrafią się już złożyć w całość. Czy by chciały? Nie. Na pewno nie. Te ostatnie istotki, choć wciąż wierzące, wiedzą, że czasu się nie cofnie i jedyne, na co mogą liczyć, to one same.

Umarłyśmy. Chociaż obiecałyśmy sobie, że nie umrzemy nigdy.

Czas płynie wbijając mi co jakiś czas nóż w sercu, uderzając tępym narzędziem w moją głowę tylko po to, aby przypomnieć mi, że choć mijają kolejne lata, ja wciąż jestem naiwna. Moja naiwność zmieniała się wraz ze mną, jednak wciąż jest obecna. Często kryje się za strachem i niepewnością, ale uciec nie chce. I ja chyba też nie chce jej na to pozwolić. Zostań przy mnie, naiwności, karm mnie, by w chwilach, jak te, wszystko było ławiejsze.

Bo jak odpuścić coś, co zmieniło mnie tak bardzo, że patrząc w lustro, widzę tą własnie osobę, którą jestem? Jak oddać się przyszłości nie kreślając na niebie marzeń tak bardzo upragnionych imion? Jak zrobili to inni, że odłączając się od oceanu, stali się kroplami niezależnymi, tworzącymi swoją własną drogę, będące w tym szczęśliwe?

A może po prostu im zazdroszczę? Może po prostu też chciałabym odciąć się, uważając to za największe nieporozumienie, zapomnieć, wstydzić się tego, korzystać z tego, co dalej mi los i walczyć, ale już bez tej jednej myśli, że każdy krok przybliża mnie do nieskonczoności?

Nieskonczoność tak naprawdę nie istnieje. To kłamstwo, dla którego każdego dnia otwieram oczy i zerkam na wyświetlacz mojego telefonu. Co się stanie, gdy zobacze prawdę? Czy umrę? 

Gdzieś tam, dalej, niż kiedykolwiek, jesteś. Uśmiechasz się, a ja wiem, że jesteś szczęśliwy.

Nigdy nie spodziewałam się, że będę się wahała nad odpowiedzią, gdy ktoś mnie zapyta, czy żałuję

 

 

 

Nie jest mi żal, że zostałam tą jedną z ostatnich. Jest mi żal, bo osoby, które startowały razem ze mną, które ten ocean razem ze mną tworzyły, teraz najzwyczajniej w świecie zapomniały. I uważają, że to najlepsza decyzja ich życia. Uważają, że lepiej by było, gdyby nawet nie zaczęły.

 

 

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika humandzoll.

Najnowsze wpisy

Beautiful Now

08/12/2015 23:28:03

Wpis humandzoll

01/05/2015 15:19:13

Zapraszam serdecznie