gorac panowal to drzwi od podworka (taki maly chodnikowy ogrodek mamy) zostawilem otwarte
juz prawie spalem gdy uslyszalem jakies szelesty i chalasy z zewnatrz
tzw kotow dachowo-smietnikowych tu niewiele, a ptaki ktore mi tu zwykle buszuja juz dawno spaly
wiec podnioslem sie, zapalam swiatlo a tam jez pije wode z korytka po farbie
normalnie jeze sie zwijaja w kulke w mechanizmie obronnym,
ale temu chyba bardzo sie pic chcialo bo sie w ogole mna nie przejal - jak widac na zdjeciach
nawet troche walczyl jak mu zabieralem to gowno po farbie 
dostal swiezej wody w normalnej miseczce i troche jablka
chco teraz cos mi swita ze jeze chyba wbrew ogolnej opini wcale za jablkami nie szaleja
ale wtedy bylem ledwo przytomny..
zostawilem go tam i poszedle spac - rano jablka juz nie bylo
mam nadzieje, ze jeszcze kiedys wpadnie 
ps. zdjecia robilem telefonem w kompletnych ciemnosciach wiec sie nie czepiac