Tak, żyję w razie pytań bądź wątpliwości. I nawet dobrze się mam. BA. Jestem do obrzydzenia szczęśliwa i chyba nic nie jest w stanie negatywnie wpłynąć na mój stan ducha. Nawet trzysta tysięcy kserówek na Współczesne społeczestwo, socjologię i literaturę naukową.
I pomyśleć, że kiedyś bawiło mnie to całe zakochiwanie się na zabój. To dopiero siedem miesięcy, a ja odnoszę wrażenie, że jest mój od zawsze. I tak, to właśnie dlatego hektolitrami ocieka ze mnie szczęście. I nie dbam o wydźwięk tych słów - mogą brzmieć szczeniacko, niedojrzale i wręcz komicznie. Niemniej jest to stan faktyczny. Nie zamierzam tego zmieniać, chcę się bez reszty zatracać.
Kocham Cię Michale Kantypowicz. <3