Już niestety po wspaniałym weekendzie z jeszcze wspanialszymi osobami :)
piękna pogoda,duchy,ufo, 'kurdee mamy więcej jedzenia niż chlania'
-Artur: Idę do sklepu po vódkę..hmmm Krupnik?
-Szymon: Surprise, [ wyciągaa vódkę i w dodatku Krupnik] xD haha
przepalone płuca,cudowne rozmowy z Domi,mały pocieszny Adiś,codzienny grill i typowy chillout przy piwku +wścibscy sąsiedzi :D
hah tego mi było trzeba..
w czerwcu powtórka! pozatym,cholera człowieku naprawdę Cię Kocham! <3