|
2010/03/13
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Takie z życia wzięte, taaaak ?
Noc była straszna, bezgwiezdna i wietrzna. Przez nieszczelne okno do pokoju wpadało zimne powietrze muskając chłodem łydki wystające spod kołdry. Generalnie -masakra. Nawet jakiś sen był, nie wiem, jeden z tych dziwnych, w których nigdy nie wiadomo o co chodzi, a nawet jak już coś tam wiesz, to okazuje się, że to i tak nie ma zupełnie znaczenia i sensu... Poszłam spać w mokrych włosach przez co rano obudziłam się z czymś w rodzaju wielkiego kokonu, albo nawet lepiej - kłębu poplątanych wodorostów, takich samych jak te, którymi rzuca się nad jeziorem w młodszą siostrę. Z tą różnicą, że moje wodorosty były fioletowe i nie jebały tatarakiem. Usiadłam na krawędzi łóżka. Raz... dwa... trzy... Dobra, położyłam się spowrotem jednocześnie macając podłogę w poszukiwaniu chusteczki. Smark. Smaaaaaaaaaaaaaaaaaaaark. SMAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAARK!!!
- HINDUUUUUUUUUUUUUUUUU ! ! ! ! ! -nieprzytomny ryk zza ściany postawił mnie na nogi.
- Sooooryyyyy - zajęczałam - chyba się przeziębiłam... Raczej nawet na pewno...
- Idź spać, jest piąta rano... - Kaśka kwiliła błagalnym tonem - Mamy na jedenastą trzydzieści...
- Spokój ma być! - zacharchotał złowrogo Łukasz po czym dało się słyszeć nerwowe manewry kołdrą.
Znalazłam ostatnią paczkę chusteczek zbunkrowaną pomiędzy szczytem łóżka a komodą. Wsadziłam po kawałku zwiniętej chusteczki do obu dziurek i z otwartymi ustami poszłam spać. I znowu coś tam jakby matura, jakiś egzamin, same niezatemperowane ołówki... z rosyjskiego ? Przecież ja nie znam rosyjskiego... i wszyscy piszą jak najęci, a ja siedzę i się duszę...
CHOLERAAAAAAA... Jeszcze do tego rozbolało mnie gardło, bo w pokoju miałam suche powietrze.
16/09/2011 8:52:13
05/09/2011 18:00:45
02/09/2011 18:24:22
01/09/2011 14:36:56
28/08/2011 22:42:24
26/08/2011 13:46:24
21/08/2011 11:53:50
19/08/2011 2:20:34
Wszystkie wpisyjade
holdingmybreath
suicida666
colorlavigne
deadi
jakrowka
tattoofest
primulavialii
Wszyscy znajomi