no coz... jak widac ostatnio do pisania czasu nie mam.
ale to dlatego ze jakby zmienilam styl zycia troche,
nie ma mnie wiekszosc czasu w domu,
szkola, pozniej na chwile dom i wieczorami z Nim :)
poki co mimo kilku drobnych nieporozumien jest wszystko cudownie.
ale w sumie co ja bede pisac, wazne ze ja czuje :))
weekend.
kurwa.. cieszyłam się a teraz się boję.
jak to wszystko 'wyjdzie'.
no ale kasa w końcu będzie to telefon nowy sobie w końcu kupię.
nevermind.
skarbie Ty mój ;**