Haha, z racji tego, ze to publiczne miejsce, nie napiszę tego, co bym chciała, ale możesz się domyślić ;)
mnie nie lubią za całokształt, tak po prostu ;] przybywam i robi się toksycznie, niefajnie, niesympatycznie, do tego wywołuję u dwóch osób szczególnie odruch wymiotny połączony z chęcią destrukcji. Toteż postanowiłam unikać jak ognia Bonanzy. Heh. Nie chciałam tego, ale tak będzie lepiej.
Co do Golędzinowa - uff, miałam to jechać, ale by było xP
Heh, uspokoił się bardzo, współpracuje, fajny się zrobił, ale dalej fjubździuu w głowie ;) teraz wiosna uderza mu do łba, do tego zrozumiał po co ma jajka no i się zaczęło ;) ale generalnie jest dużo grzeczniejszy niż na początku - ale to pod siodłem, bo w ręku nadal ADHD.
Fajnie, że jeździsz :) pisz co i jak na priv ;>
o, a cóż Gołąbków nawiało do Wro? oni mnie nie lubią i tak, więc wiesz... ;) raczej meetingu nie będzie ;]