Z Siwą nie przyjadę, nie mam kasy - wszystko na Korabskiego teraz idzie...
Ale wpadnę na imprezkę chętnie :) a jak nie - to może w któryś łikend ;]
o ile mnie chcecie ofc ;P
Maryś to mój sentyment był.
Idealny koń dla mnie. Pod każdym względem. Ubóstwiałam go.
Korab ma dobry charakter, chodził niecały sezon, biegł raptem kilka razy. Spokojna jazda, trochę padokowania dla wyciszenie i czujne oko trenera gwarantują, że torpedą nie będzie jak już się zaaklimatyzuje i zapomni o torach. Kwestia dwóch, trzech miesięcy góra.
Tak czy siak, mam nadzieję, że będzie nam się dobrze współpracowało.
Z poprzednim właścicielem tor podpisał umowę dzierżawy treningowej do końca sezonu.
Zmiana właściciela nie unieważnia umowy.
Zerwanie umowy równoznaczne jest z karą pieniężną, która jest wysoka i nieopłacalna.
Dlatego jeszcze startuje, a zabiorę go dopiero po 27 - po ostatnim wyścigu.