|
2009/05/07
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Generalnie to chyba już ostatnie zdjęcie robione nokią i wrzucone tutaj. To chyba ostatnie zdjęcie w ogóle, ponieważ kończąc matury a tym samym kończąc praktycznie liceum w ogóle dalsze kontynuowanie photoblogaskowania pod szyldem "heartshaped" mija się już z celem. Czas na porządnego, dorosłego i dojrzałego bloga! <w śmiech> Tak poza tym, to nawiasem mówiąc fajnie w sumie byłoby, żeby każdy miał podczas tych zajebiaszczych studiów jakiegokolwiek bloga, żeby można było być na bieżąco z tym co i jak u kogo... Ale to oczywiście moja własna, utopijna wizja tylko i wyłącznie. A wynika chyba z tego, że pod pozorem stanu szczęśliwości powoli zaczął czaić się smutek, że może to ostatni raz się z co niektórymi widziałam? W sumie, to właśnie przeszedł mnie jakiś taki dziwny, nieznany dreszczyk - no bo teraz jestem prawie tabula rasa, tyle że z wynikami matur w ręku?
Bo tak. Zaczynam wszystko od początku, od cholernych podstaw, które niestety zepsułam nieco na początku swej kariery w TST, to znaczy nie do końca chciałam takiego wizerunku i takiego podejścia do mojej osoby. I niby jest ok, przynajmniej tak mi się wydaje, ale mam potrzebę totalnej zmiany, pracy u podstaw - super mozolnej ale tym razem w pełni świadomej. Mieć 12 lat a mieć lat 18 to różnica, to daje mi przewagę i to moja masa na chwilę obecną. Więc generalnie to czekają mnie bardzo ciężkie decyzje do podjęcia. Jak nigdy boję się popełnienia jakiegoś głupiego błędu, który by mnie przekreślił. Bo ok, wiem, że teraz wszystko należy do mnie i zależy tylko i wyłącznie ode mnie. Tym bardziej nie wiem, na co się zdecydować.
Póki co, to jak to zwykła mawiać boska Scarlett, "pomyślę o tym jutro". Zatem wsiadam w jutro w pociąg relacji Szczecin Główny - Leszno, aby jak zwykle udawać podejmowanie trudnych decyzji na grzbiecie nieparzystokopytnych. Poza tym... mam jeszcze prawie dwa miesiące aby się na coś zdecydować, więc na chwilę obecną czas mnie jakoś tak specjalnie nie nagli.
So. Powrót planowany na 20 V, po czym wielkie, klasowe wyjebongo połączone ze zdecydowanym zajebongiem.
W tym miejscu dziękuję tym, którzy przebrnęli przez bezsensowne wypociny xD
I do zobaczenia. Kiedyś tam.