Łoś jest najkochańszym, najbardziej leniwym, najbardziej towarzyskim, najspokojniejszym sześciolatkiem na jakim przyszło mi jeździć. Który koń muczy jak galopuje i skacze? Poezja! Stąd też ta cudowna więź, która sprawiła, że właśnie zszedł mi z ręki krwiak po tym, jak mnie urąbał po zdjęciach z frustracji.
I tak go kocham najbardziej. 