siedząc w domu mam za dużo czasu na myślenie. pamiętam czasy kiedy dwie dychy, to było bogactwo, kiedy złotówka wystarczała na puszkę coca-coli a ta wystarczała na cztery osoby. Gdzie jedne z większych przewinień u rodzicw było pójście dwa osiedla dalej. Gdzie wszystko cieszylo a najgorszą oceną była jakiegośtam koloru cegiełka w zeszycie kontaków.Ale pamiętam też jak bardzo speszyło nam się do dorosłości, tylko po co. Dorosłość to tylko więcej problemów, zmartwień, niby więcej wolności, bo nie wystarcza nam to, co mamy tutaj. Bla bla bla. Nudne wiem, ale to okrpne jest.
.
F o o F i g h t e r s - N e x t Y e a r
+ <3