byłam wtedy potwornie nieszczęśliwa. a teraz ponad wszystko potwornie marzę o lecie.
chyba byłam w niebie.
w każdym razie najlepszym miejscu w całej przestrzeni. śniło mi sie, że biegłam po plazy i wpadłam w ruchome piaski i nie bałam się niczego, choć ktoś mnie gonił. piasek mnie zasypał, wpadłam gdzieś, gdzie nie wiem gdzie to było, ale pamiętam to szczęście, apmiętam radośc i euforię ogarniajaca mnie całą, brak szczegółów, głupi umysl ich nie zatrzymał, ale jak zamknę oczy do teraz czuje miękkośc i bezpieczeństwo, korytarze i ciepły półmrok, a później musiałam wrócić na górę. rozpacz i żal, bo zostawiłam za sobą miejsce, gdzie chciałabym zostać do końca życia.
pamiętam tylko emocje, nieksończony usmiech na poczatku i krzyki gdy uświadamiam sobie,że wszytsko starciłam i znowu jestem po tej rzeczywistej stronie.
chyba gdybym była juz martwa, i ktoś przywróciłby mnie życiu, nawet po 7 minutach, jestem pewna, że pamiętałabym to co zobaczyłam przez 7 minut. i nie wiem czy cieszyłabym się z powrotu.
06/01/2011 17:06:59
02/01/2011 11:28:37
31/12/2010 1:19:27
29/12/2010 15:00:09
26/12/2010 16:34:46
19/12/2010 16:44:03
04/12/2010 22:27:25
01/12/2010 23:22:04
Wszystkie wpisynoreply
finestrapermondo
napromieniowana
flooyd
masakrawchuj
ordinaryass
dzikidzik
outisder1990
Wszyscy znajomi