|
2012/05/20
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Śliczny Siwek XD
Coś sobie naderwałam w zeszłym tygodniu. Wczoraj Dolar mi to poprawił, więc nie wsiadam jutro ani pojutrze... jak za tydzień znowu się otworzy w końcu trzeba będzie pójść z tym do lekarza.
Czytam, rysuję, wietrzę śmierdzący plastikiem sweter. Mój mózg wpadł w tryb wakacji, a szare komórki dostały urlop i pojechały na Seszele. Alergia wpadła z wiozenną wizytą i wynajęła pokoje pod powiekami. Okazjonalnie wizytuje okolice szyi i nos... nos podobno mi się opalił. I tylko on, ciekawe gdzie wtedy reszta twarzy była.
Trzeba się wziąć za coś konstruktywnego. Na przykład, 12-godzinny sen.
Strasznie męczy to nieróbstwo.