chyba mam obsesję na punkcie jedzenia.
to chyba moj sposob na zle mysli
"na dola"
jak nie piję to wpierdalam.
nie jestem zbyt inteligetna...
są ferie.
ale jakos sie tak bardzo nie cieszę.
nie mam zadnych planow zabardzo
a siedzenie w domu mnie dobija.
w szkole czuje się spelniona 
a dziś są walentynki i co?
dupa
zwyczajny lesbijski dzień bedzie 
z Angelą. 
koochammm 

Kamilę też i nasz śniegowy wytwor 

i duuuzo jeszcze duuzo bym wymieniala ..
Jadzia dziś jedzie 
"Dluga droga w doł"