eh, jeszcze kilka dni...
...i nas tu już nie będzie.
Wytykani palcami jako ci niebezpieczni.
Potomkowie wilków karmieni mlekiem wiedźmy
Jesteśmy gotowi nadszedł czas
Nie czcze diabła skurwysynu, to on czci nas
Macica wszelkiego zła to wylęgarnia węży
Trędowaty pielgrzym niesie tom chorych wierszy
Szaleńcy, mordercy, życie w objęciach śmierci
Fanki noszą nas przy sercu jak raka piersi
W tym kraju pierwszy maybach należy do księdza
Tam gdzie naród jest ślepy rządzi umysłowa nędza
Napędza nas nienawiść, ludzie są żałośni
Spacerujemy po ogrodzie mięsożernych roślin
Na ołtarz z ludzkich kości, pada blask pochodni
Świat jest podły, nikt nie słucha twoich modlitw
Ślady zbrodni, znów zakrwawiony chodnik
Jesteśmy Dziećmi Ognia w rodzinie demonologii.
no i chuj!
gejiman
kufufu
piiggy
anawinslet
purr
rozendoll
suicideboy
chiyekoxd
Wszyscy znajomi