I znowu wybieram się do Stanów. Tym razem na obóz dla niepełnosprawnych w stanie Virginia. Nazwa tego przedsięwzięcia: Camp Baker.
Co wiem? Tyle tylko, że będę się opiekowała niepełnosprawnymi w wieku przeróżnym - od dzieci po dorosłych. Ale co dokładnie będzie należało do moich obowiązków - tego się dowiem za dni kilka.
Start przygody: 12 czerwca o 4 rano, lotnisko na Okęciu. Samolot wylatuje o 7, przesiadkę mam w Paryżu. W Stanach wyląduję o 19 czasu polskiego (czyli o 13 czasu amerykańskiego). Meta: 9 września.
Co siedzi teraz we mnie? Ciekawość i strach przed absolutnie nieznanym (Stany jeszcze jako-tako, ale reszta sytuacji-nowe dla mnie zupełnie).
Trzymać za mnie kciuki, pacierze odmawiać (będę wdzięczna),miłe słowo zostawiać. Nie wiem jaki będę miała dostęp do Internetu-w miarę możliwości będę umieszczała tu wiadomości.
Do zobaczenia za 91 dni!
PS. Jestem już na drugim roku!