|
2010/03/22
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Wzloty i upadki*. Życiowa specjalność. Z doświadczenia wiemy,że tego co dobre zawsze jest mniej, bo czym lepsze tym bardziej wartościowe. Aktualnie jestem substancją oleistą, wypływam na wierzch i nie mam zamiaru się topić. Nie trzeba mi wróżki zza siedmiu dolin, by dowiedzieć się co najbliższy czas dla mnie oznacza. Chyba jak nigdy dotąd, na moich oczach realizują się drobne punkty,które zlepione w całość tworzą stabilny uczuciowo-myślowy mur. Zazwyczaj plany nie spełniają się stuprocentowo, skąd ta nasycająca pewność,że teraz będzie inaczej? Wiosna zaopatrzona jest w niesamowitą pigułę energii, lecz to nie zasługa tej kalendarzowej, a mojej - całorocznej.Cały sekret tkwi w tym by odnaleźć to,co na prawdę dla ciebie ważne. Gdy ten etap zostanie rozstrzygnięty, reszta nagle okaże się tak błaha, jakże niewarta codziennego zastanowienia. I choć dalej nie do końca rozumiem mój obecny stan, ewoluuję bez opamiętania.
*obce osobnikom w załączonym obrazku.