Taaak, jakby tak mógł autentycznie dodać skrzydeł...
Czasem mam uczucie deja vu, niestety nie wiąże się to z żadną przyjemnością. Myślami wracam do mroźnego poniedziałkowego wieczoru i mówię sobie: przecież to już wszystko kiedyś było... Czy to chwila? A może tylko odwieczna prawda że ludzie nie zmieniają się z dnia na dzień. Bez względu na przyczynę bywa czasem źle i tyle.
A tak wogóle to jestem chory xD Przyda mi się chyba te kilka dni odpoczynku... z dobrą książką i synkiem ericssonem jako kontaktem na świat xD
A tak wogóle to neguję tezę jakoby kontakt na odległość miał być gorszy albo niepotrzebny, mniej ważny. Kontakt kiedy się jest z kimś blisko sprawia że uczestniczą w nim wszystkie zmysły. Nie tylko wzrok w trakcie pisania, albo słuch podczas rozmowy. Zmysły to jednak nie wszystko. Jest przecież coś takiego jak rozmowa dusz- bez względu na to w jakiej formie toczy się rozmowa, jest to rozmowa wspaniała, rozmowa której przecież tak rzadko doświadczamy. A naprawdę jest możliwa, i to bez względu na to jaką ma formę kontakt, wystarczy TYLKO i AŻ wkładać w to co się mówi samych siebie, to co mamy w sobie najlepsze, a wszystko jest pięknie, i aż serducho rośnie z radochy.
Tom się rozpisał. Kończy już waść, wstydu oszczędza
będzie teraz gnić w domu... nędza panie, nędza!