Z 18. tej pani w środku (btw. ciekawe skąd ta peruka, hmm...).
Jutro natomiast urodzinowe party tej pani po lewej.
A w poniedziałeczek do szkoły na pracę klasową. Jeśli się wstanie.
Hm. Jest chyba jeszcze lepiej, niż było ostatnio.
Zatapiam się w lekturze "Ho vogilia di te", nie przejmując się niczym.
Uśmiechając się do pani na okładce.
Nie oglądam się już za siebie, a czekam na atrakcje, jakie może przynieść przyszłość.
Now life tastes great :)!