A jednak tam wróciłam.
Sopot kocham jeszcze silniejszą miłością niż przed tym wyjazdem.
Kocham Monciak, atmosferę, tamtejszych ludzi.
Kocham tę plażę, a także to, że z każdym następnym krokiem powracały wspomnienia sprzed roku.
Kocham również trójmiejskie biletomaty, nielubiące olsztyńskich pieniędzy
oraz wsiadać nie do tego autobusu, co trzeba i wysiadać na odludziu zupełnie nie widząc, co dalej począć.
& czas przymierzać się do kupna samochodu.
Jakieś propozycje/oferty?