|
2011/12/17
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
na zdjęciu mroczny napastnik agresor czyhający za szybą.
nie wiem czyj to przytulanek ani samochód, stał to cyknęliśmy zdjęcie i poszliśmy dalej.
teraz czas na wielki zaskok - nie będzie podsumowania. Nie mam na nie siły. xD
od ostatniej notki jakoś przeleciało. We wrzesniu poznałam Magdę - szczypiora w okularach o czarnobiałych oprawkach (których już nie nosi, bo uległ moim szatańskim wpływom) i nauczyłam się na pamięć właściwości kwau azotowego (V). To chyba tyle.
cholera, zmieniło się. Jak to człowiek jeszcze taki smarkaty to w krótkim okresie czasu może się dużo zmienić. XD
Wszechobecne ciepło świata o którym pisałam ostatnio przeistoczyło się w jesienne chłodne powietrze. Nie nieprzyjemne, ale na pewno nie tak urocze jak zapach tamtych dni.
Taka wiosna się już nie powtórzy ;).
teraz czas na melancholię. : D
W związku z nadchodzącymi wydarzeniami (tj. kolejny rok się zbliża) nachodzą mnie dość nieprzyjemne myśli. Zastanawiam się do jak wielu miejsc, okresów i chwil już nie wrócimy? Do naszej zimy spędzonej w mcdonaldzie w tamtym roku, do najcieplszej wiosny na świecie, do siedzenia nad rzeką, do pogadanek o Sebastianie i Cielu, o Alojzołakach i o tym, czemu pary chodzą na komedie romantyczne (czego do dziś nie wiem xDD).
koniec melancholii, dziękuję.
no i poza tym to w tym czasie krzyczałam z Alanem na środku ulicy, jak nam Ruda napisała smsa :), poznałam paru naprawde fajnych ludzi, z niektórymi zaczęłam na nowo rozmawiać.
Obejrzałam No. 6 i się cieszłam z piosenki jak głupia a Zoś wyjechała, że brzmi trochę jak kolęda xDD"'''.
czas jakoś mi tam płynie. W tym miesiącu było bardzo miło, chociaż wkurza mnie szkoła (jeszcze cztery dni i wolne, damy radę, damy radę).
T: to idziemy do Terranovy czy Cubusa?
S: Tak.
M: byłeś tam?
K: Nie.
M: a jak tam wszedłeś?
R: no to ja nie rozumiem.
J: ja też nie.
R: czego on kurde chce?
J: nie wiem!
R: chyba wpierdo* dostać chce D:
albo jak siedzimy na ławce, zimno jak cholera, a Alan się pochyla w przód i składa ręce.
A: formujemy żółwia, będzie cieplej!
A: tak, tak, kuźwa, edukacja jest za darmo! Ale kup mundureczek, kup zeszyciki, książeczki... a farbki to nie takie, kup te 20zł droższe i lepsze!
M: ej, Nadia, chodź tu, weź zobacz ten program! Kolesiowi w ustach wyrósł jakiś trypel!
J: i jak tak z rozpędu, bo po schodach biegłam, w tego nieszczęśnika uderzyłam.. i to tak mocno, tak wręcz zawisłam na nim jak...
A: jak mięso na haku.
A: a coś Ty taki przybity jak kret łopatą?
albo jak sobie szłyśmy ulicą, słyszmy 'przepraszam...', odwracamy się a tam koleś pada na kolana i wrzeszczy do Alana 'WYJDZIESZ ZA MNIE!?' xDD
N: *robi krzyżówkę* ej, co może być w 'różowy rowerek?'
J: różowy rowerek?
N: no.
M i J: nie mam pojęcia w ogóle.
N: hm..
W: pokaż mi tę krzyżówkę *bierze*
chwila ciszy.
W: nie różowy rowerek a różany rogalik, mózgu.
a Yasu spadł z sanek, czekał pięć godzin w śniegu aż go znajdziemy i teraz się trochę nie rusza.
+ kolejny plan budowniczy. Po promie kosmicznym i łodzi podwodnej nadchodzi czas na wehikuł czasu. Mam godnego pomocnika-chaosika, czyli Zochę :D
może nam wyjdzie na tyle zajebisty, że będzie przenosił do świata elfów xDD
po nowym roku walnę kolejną notkę, tym razem typowo pamiątkową. pilnujcie mnie :D
pozdrawiam mooiiich kochanych friendasków loveskam ich strasznie aj aj oj oj ; ** jesteście the best, uh ah.
a tak na serio to niech moc będzie z nami.
a Janusz jest hipsterem, buhaha : D
eemotional
- 17/12/2011 21:32:35
17/12/2011 21:29:16
27/07/2011 0:08:48
19/01/2011 1:33:17
20/08/2010 20:13:20
22/07/2010 12:13:51
eemotional
missmimi
divalecorvo
aganiat
tsuchi
demoralisationissexy
sfrey
muffineq
Wszyscy znajomi