Photoblog.pl

Załóż konto

rozczesz moje kołtuny naiwności. 

2012/11/12   

Powrót.

« następne   poprzednie »
Powrót.

Kiedyś traktowałam Cię jak mój pamiętnik. Wiedziałeś o mnie wszystko, wszystko z najdrobniejszymi szczegółami. Towarzyszyłeś we wszystkich chwilach mojego życia. Tak bylo. Potem zamilkłam, a Ty nie pytałeś. Jak zawsze czekałeś na mój powrót z nadzieja na lepszy kontakt, lepsze zrozumienie moich błędów. Wiele już Ci obiecywalam, wiele razy przysiegalam, ze to już sie nie zmieni. Przecież zawsze byliśmy razem - ja, Ty i gorąca herbata miedzy nami. Jednak kilka lat wewnętrznej ciszy uświadomili mi, ze to już koniec. Muszę być, a Ty znów musisz stać się moim kapitanem, jedynym źródłem zrozumienia mnie samej.

 

Zmieniło sie, wszystko. Inny świat, inni ludzie inna rzeczywistość. Powoli sie w tym odnajduje, staram sie odnaleźć. Przecież zawsze o tym marzyłam. Musi sie udać, musi.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Warszawskie życie!

 

Powrót.

 

'blondynkowa prehistoria '

 

szminki i róż.

 

Wpis greeney

 

brak nut.

 

trudne przykazanie.

 

miłość.

 

Wszystkie wpisy
kaczka dziwaczka