zastanawiam się czy mam jeszcze siłę na walkę...
tak często chce to skończyć...nie chcę żyć...
moim planem jest usiąść w wannie i przeciąć żyletką tętnicę szyjną...potem udową...dodatkowo kilkanaście razy naciać przedramię na całej długości...
patrzeć jak odkręcona wcześniej woda barwi się na czerwień...
a potem po kilku minutach jednak chce się dowiedzieć co będzie kiedyś...
choć pewnie nie dane mi będzie to oglądać bo prędzej guz mi rozsadzi czaszkę ale...
siła...Ty ją masz choć nie wiesz o tym
nie widzę sensu własnej egzystencji dlatego chce pomagać innym
choć potem za to pokutuję...
wczorajszy wieczór był dla mnie miłą odskocznią...
chwilowym antidotum...
miło było czuć ciepło drugiej dloni gładzącej po czole...
miłość miedzy rodzeństwem chyba jednak istnieje
poprzednie akcje tego snia też były dla mnie miłe...
Maleństwo z Januszem i Kiri
towarzyszyli mi w wypadzie w miasto...
dziękuje wam bo nie wypiłem
nieustanny bół głowy wczoraj w nocy się nasilił...
dlaczego musiałąś to widzieć??
wiem że będziesz się o mnie martwić choc na to nie zasługuję
pragnę byś znów ukradła mi mój alfabet...
i kolejny raz zanurzam się w tą samą beznadziejność...
masz rację jestem jej zabawką...
lecz co mogę zrobić gdy....zresztą wiesz....
27/03/2012 13:18:03
08/08/2010 16:32:14
20/06/2010 13:55:00
19/06/2010 19:51:38
29/05/2010 11:55:10
06/05/2010 16:54:23
04/05/2010 21:38:59
30/04/2010 0:12:57
Wszystkie wpisy