a powykrzywiaj sobie kurwa głowe.
kiedy jestem sama w domu, i mam dostęp do barku to mi się humor polepsza.
lubie alkohol, bo on dostarcza mi chwilowy napływ optymizmuu.
Mam tysiąc mysli na sekunde.
wiem, ze jestem frajerem, i duzo rzeczy pieprze, zamiast pierdolnąć się w głowe.
działam zbytnio pod wpływem impulsu, a poźniej konsekwencje się za mną ciągną.
chyba muszę hamować swoje emocje, które mną miotają.
Lubie być w domu, i toczyc wojnę z moim myślami..
Wszystko co mi się w życiu zdarzyło, było zajebiste, i nicczego nie jestem w stanie żałować.
niestety częściej daje się porwać rzeczą mało ważnym, a to, co mnie dotyczy mnie omija..
we wszystkim się zgubiłam! mój rozsądek mnie opuścił, nie wiem co robić, ale wiem, czego chce.
Ogarnął mnie nastrój mega nagatywny.
tracę wiare w samą siebie, emocje dały górę,co mnie nieświadomie prowadzi do totalnej katastrofy.
`nie chcę żeby było idealnie.. chce żeby było ok..`
ja równiez, uwierz mi.
moje zachowanie to jedna wielka paranoja, którą się osaczyłam.
mam sobie robić złudne nadzieje, na coś?
mam myśleć, że będzie dobrze? chociaz nie jest..
Nie czuje żadnych wyrzutów, bo wiem, że to nie jest w stanie nic zmienić.
w tym całym wszechogarniającym mnie chaosie, zagubiłam swoje poczucie wartości.
29/01/2012 13:28:22
31/12/2011 12:53:14
08/11/2011 6:28:25
30/10/2011 17:23:57
29/10/2011 17:16:29
16/10/2011 23:05:36
13/10/2011 14:21:24
13/10/2011 14:20:37
Wszystkie wpisysofaggot
freeway
lesnydzban
smarq
seledynowyszpieg
spadlamzpodlogi
magdallllena
strefadzialanzbrojnych
Wszyscy znajomi