- Załóż swojego fotobloga!zarejestruj|
- dyskutuj na forum|
- zaloguj
|
2010/03/20
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Właśnie wybiła godzina 18.32 i w tejże chwili nadeszła astronomiczna wiosna!!! Od trzech dni ptaki wiosennie śpiewają.
tak inaczej- jak w kwietniu/ maju... achhhh i przed moim domem kwitnie jakis wytyrany życiem przebiśnieg...
Dzisiaj byliśmy w terenie i jechałam za Daanem, bo Basia nie za bardzo się z nim dogadywała, więc wolałam ja podyskutować za nim z Troją niż żeby się Basi lub panu Danonowi coś stało :-) i prowadziłam teren zza Daana :-) Troyes po 15 minutach cała mokra ze złości była; aj ten mały furiat.
Już wiem dlaczego tak strasznie nie przepadam za typowymi rekreantami ludzkimi- bo zwalają swoje niepowodzenia i błędy na konia jeszcze przy tym go krzywdząc, o.
A nasze konie maja nową gre. To zabawa w "korniki" Polega ona natym, kto szybciej okoruje drzewo. Na razie wygrywa Cyganka. :-)
Na zdjęciu
Gosia i Daan w jęczmieniu- 09.05.2009- niedługo znów tak będzie :-)