- Załóż swojego fotobloga!zarejestruj|
- dyskutuj na forum|
- zaloguj
|
2010/03/15
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Dziś dzień nowych doświadczeń. Niby nic a jednak
Zgłaszanie czwartkowego nalewu w urzędzie celnym to już jest coś a nie jakieś ważenie węgła 

Nie no żart, ale zaczynam coraz lepiej łapać się w tym gorzelnianym życiu. To znak, że niedługo wróci Ania i jak wszystkie moje biurowe dylematy pójdą w niepamięć i zostanę biurowym wyjadaczem, to wrócę do stajni. Nawet liczenie procentów i inne matematyczne obliczenia idą sprawniej. (gorzej z ważeniem, ale ciii ;-))
W stajni zmiany. Prowansja i Feldine są na sprzedaż- gdyby ktoś chciał sobie kupić młodego konia :-), a De Niro i Figaro w tym tygodniu zostaną wałkami (już przesądzone- wet umówiony:-))
achtungbaby
- 17/03/2010 17:11:58
achtungbaby
- 17/03/2010 16:02:15