- Załóż swojego fotobloga!zarejestruj|
- dyskutuj na forum|
- zaloguj
|
2010/03/13
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
No i gitara- twarz się sama cieszy- dziś dzień w stajni. Pojechałyśmy w 4 (ja, Karolina, Julia i Gocha) w teren. Po minach koni przed terenem już widziałam, że będzie wesoło :-) Jeszcze nie wyjechałyśmy za bramę, a Daan chodził to na przednich, to na zadnich nogach, tak go nosiło :-) A potem Trojka co chwilę się płoszyła robiąc fantazyjne odskoki, a za nią reszta koni :-) W lesie niestety jeszcze lód i roztop, więc nie było dużo galopu, ale znalazły się jakieś ścieżyny do tego się nadające. Konie były tak nabuzowane, aż mi się śmiać chciało. Tylko Lider był chyba zdziwiony- o co tym koniom chodzi? :-) Ale jeszcze się wyrobi ;-) Nic się nie martw Karolina ;-))) Fajny dzień, teraz idę nakarmić te nasze rącze rumaki :-)
na zdjęciu Julia i Daan.