Photoblog.pl

Załóż konto

...Miracles Happen... 

2015/01/25   

 

« następne   poprzednie »
Beczka, piątek 8.00 rano.
Powiększenie

Lubię mieć ze sobą aparat, choćby ten w telefonie. 

Ksenofont nazywa to nałogiem, ale ja lubię wracać do momentów złapanych w przeszłości,

zapamiętać Beczkę biegającą na lonży w piątek o 8.00 rano, wschód słońca nad Chełą i Wolcikiem, Mścicha przed pałacem z wczoraj, gdy szłam nakarmić konie itd.

Miłej niedzielki!

4 komentarze
klaudusia87  - 25/01/2015 22:37:07
zdecydowanie aparat (nawet ten w telefonie) jest nałogiem. też lubię to :D
txispa  - 25/01/2015 17:24:41
Wolcik pięknieje w oczach! A dlaczego konie maja przed terenem rozgrzewkę na placu? Może ja też mojej powinnam robić ;)
astra99  - 25/01/2015 16:36:27 z Android
Ostatnie zdjecie
makumba1995  - 25/01/2015 12:32:42
Piękny *.*

Najnowsze wpisy

11
Wpis gosiamakosa

 

7
Wpis gosiamakosa

 

10
Wpis gosiamakosa

 

14
Wpis gosiamakosa

 

4
1 stycznia 2015

 

6
żegnaj 2014

 

6
fotki z dzisiejszego terenu

 

12
Poranki w Cho

 

Wszystkie wpisy
Zachód słońca. Zapraszam :)