zdjęcie w klimacie takim wakacyjnym, ponieważ w powietrzu można już wyczuć ten upragniony zapach lata.
kolejny raz TEN koń udowodnił mi że pomimo młodego wieku i niewielkiego doświadczenia, można obdarzyć go ogromnym zaufaniem, na które niezaprzeczalnie zasługuje. koń był dokładnie czwarty raz w terenie, drugi raz sam, a żeb było weselej, to na kantarku sznurkowym. i gdyby nie muszki i bzy które gryzły go po jajkach, ale jak na dość trudne warunki on zachowywał się bardzo przyzwoicie (;
postanowiłam wrócić do systematcznego prowadzenia tego photobloga.
Rozmawiajmy o poetach i snach
Niewymagających nocnych przywidzeniach
Listy napiszę i rzucę pod wiatr