- Załóż swojego fotobloga!zarejestruj|
- dyskutuj na forum|
- zaloguj
|
2012/05/28
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
dotykam wspomnień.
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Było jakoś, po 21. Zdecydowałam się na krótki kurs jazdy na rolkach. Moja przyjaciółka płakała ze śmiechu, jak co chwile leciałam do tyłu. Przez 15 minut zjeżdżałam z małej góreczki, co kawałek krzycząc, że jeśli mnie puści to koniec naszej przyjaźni i ją chyba uduszę. Trzymała mnie tak mocno, że o mało nie wyrwała mi ręki. Razem upadałyśmy i wstawałyśmy. Na wiosce było pusto. Nikogo oprócz nas nie było. Tak jakby wykastrowali ludzi. Robiło się ciemniej, a do 22 musiałyśmy być u niej. Zdecydowałam, że oddam jej te rolki, a ja truchtem pobiegnę, aby sprawdzić swoją kondycję. Dobrnęłyśmy do połowy drogi i każda pojechała/pobiegła w swoją stronę. Biegnąc włączyłam ulubiony kawałek i dopadła mnie chwila na refleksje. Zaatakował mnie temat JEJ, naszej przyjaźni i tego, co dzieję się wokół mnie. ONA-spędza ze mną każdą, wolną chwilę. Wszelkie plany w czasie wolnym są związane z moją osobą. Razem z nią zawsze zabijam nudę. Odwiedzamy się podczas upalnego lata, mroźnej zimy i ponurej wiosny oraz deszczowej jesieni. Razem potrafimy przeleżeć cały dzień i milczeć. Kiedy płaczę i nie mam siły na ponownie podniesienie się - ONA wsiada na rower i bez żadnego słowa wchodzi i zaczyna mnie przytulać. Jest przy mnie zawsze. Nasze kłótnie są na góra 10 minut. A co z naszą przyjaźnią? Trwa w sumie od tamtych wakacji. Od tamtego czasu nie odpuszczamy siebie na krok. Czasem nie doceniam jej i tego, jaka dla mnie jest. Mam dość i jest mi wszystko obojętne. Nie wiem, co będzie jutro, za tydzień, miesiąc czy za rok. Pragnę tylko ją jeszcze bardziej uszczęśliwić i dać jej takie oparcie we mnie, jakie daje ona daje mi. Nie chce jej nigdy stracić. Oprócz jej jest jeszcze kilka innych WAŻNYCH istot na tym świecie. Co mogę o nich powiedzieć? Oddalają się.. Z dnia na dzień coraz to bardziej. Przecież nie jestem idealna i czasem nie mogę zaoferować im tego, czego oczekują ode mnie. Jestem tylko człowiekiem, który popełnia błędy. Czasem powie o jedno słowo za dużo, czasem o jedno za mało. Nikt nie jest idealny. Mam taki charakter i nikt oraz nic tego nie zmieni. Tak, tak.. Jestem szczerą (czasem za bardzo), energiczną i zwariowaną Pauliną, która nigdy nikogo nie będzie trzymała na siłę. Owszem. Bardzo szybko przywiązuję się do ludzi i to moja największa wada. Czasem przeginam-WIEM. Dlaczego życie cały czas stawia mi przeszkody na drodze do szczęścia? Dlaczego wiele osób na tym świecie mnie nie docenia? Dlaczego ludzie obiecują mi, że będą już na zawsze i nigdy mnie nie skrzywdzą, a po kilku miesiącach odchodzą? To jest jak spirytus rozlany na otwartą ranę. Gorsze niż nocne zderzenie z meblem. Boli tak strasznie mocno.. Nadszedł taki moment w moim życiu, w, którym myślałam, że mam już wróbla w garści, że nareszcie będę miała przy sobie tego jedynego, ale cudowny czar z dnia na dzień przysnął. Widocznie nie jestem stworzona do związku, miłości. Szczęście omija mnie szerokim łukiem. Codziennie dziękuję Bogu za to, co mam, a mam wiele. Rodziców, cudowny dom i wszystkie moje zachcianki. Życie nastolatki jest skomplikowane i strasznie trudne. Labirynt bez wyjścia. Boże daj mi siłę na przetrwanie. Niech ludzie z mojego otoczenia zrozumieją, że czasem warto wybaczyć i spojrzeć na wszystko z innej strony.
~ chwila refleksji, goodbyeboy :*
goodbyeboy
- 28/05/2012 21:22:47