Photoblog.pl

Załóż konto

TIME THAT REMAINS 

2017/07/16   

 

« następne   poprzednie »
We all live under the same sun.
Ambitnie przespałam całą sobotę, brawo Politowska. Ale chociaż odespałam cały tydzień pracy. Muszę jakoś to wszystko pogodzić i zacząć sypiać przynajmniej 6h w tygodniu, bo najwidoczniej 4,5h to za mało.
Kupiłam wczoraj zeszyt w którym zaczęłam spisywać wszystkie swoje myśli i "wiersze". I w taki oto sposób powstały niedopowiedzenia.
Słucham ostatnio rapsów i przez to zmieniłam podejście.
I kocham Quebo i PlanBe.
Moje wnuczęta otwierają powoli oczy, więc jestem najszczęśliwszą babcią na świecie.
Zostały dwa tygodnie i upragniony urlop.
I od poniedziałku szykują się zmiany. Miejmy nadzieje, że na lepsze.
I cóż, zawiodłam się na Tobie. I co z tego, że przeprosiłeś? Jak mam ci teraz zaufać? Sam przyznałeś, że jesteś samolubny i chciałeś żebym została w domu. Tylko nie zdajesz sobie sprawy z tego jak bardzo pogorszyłeś wszystko. Albo jak mogłeś pogorszyć. Nie myślisz.
I czasami wracam myślami do ciebie, A. I czasami mi przykro. Ale to minie, wiem to.

Przez ludzi których nie widzimy dziś, przez słowa których nie powinno być, przez grzechy których nie możemy zmyć, płynę z tym ścierwem ulicami jak przez Ganges. Oni myśleli, że to przerwę, prędzej padnę. Mam jedno miejsce w piekle pewne tak jak Dante. I nigdy więcej nie chce widzieć siebie na dnie.

I nigdy więcej nie chce topić się w tym kłamstwie.
Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Talk is overrated

 

Wpis gontier

 

Wpis gontier

 

Wpis gontier

 

Wpis gontier

 

Wpis gontier

 

Wpis gontier

 

Wpis gontier

 

Wszystkie wpisy