2009/09/22 toperz |
|||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||
|
udostępnij | ||||||||||||||||||||||||||
Hrabia Wacław okazjonalnie znalazł się w moim domu.
Nad ranem wylądował na firance, lecz przyuważony został umieszczony w pudełku po butach w ramach amnestii, i w tymże przesiedział do wieczora.
Zanim delikwent został w tym pudełku umiejscowiony, zdążył ukryć się jeszcze za lodówką, skąd trzeba było go wydłubywać gazetą ku jego wielkiemu niezadowoleniu, które to okazywał głośno sycząc.
W końcu, pod wieczór pudełko zostało mu otworzone na balkonie, i wziąwszy Hrabiego Wacława na ręce, zwróciłam mu wolność. Nie na długo jednak, gdyż natychmiast lotem łukowym koszącym wleciał do okna balkonowego sąsiadów.
Widać domator. (albo po prostu wpadł na przekąskę)
Dalsze jego losy są mi nieznane...
01/02/2010 21:49:44
17/12/2009 10:20:55
29/10/2009 10:10:45
11/10/2009 21:27:57
22/09/2009 14:16:49
12/08/2009 8:07:44
14/07/2009 20:52:04
Wszystkie wpisykarolhellruner
piercingage
az3rrox
just1124
farandre
pierceofcake
pilly
Wszyscy znajomi