tak sie zastanawiam. może po prostu lubię samą siebie zaskakiwać. ciągłe zmiany nastawienia raczej nie wynikają z ciąży (ewentualnie z Kocem, ale nie jestem jedyna ;/), niestety nie wiem z czego. najwidoczniej lubię zmieniać zdanie i wypróbowywać różne opcje. to znaczy, że za dużo myślę. i przestaję dochodzić do nowych wniosków, jedynie dopasowuję stare do obecnych sytuacji.
brak mi ambicji. wczoraj leżałam sobie z zeszytem od łacinki i nawet nie chciało mi się uczyć słówek potrzebnych na dopuszczający. napisałam se pomoc, pomyślałam "oby było dwa", to minimum. dzisiaj z matmy też dwa koły prosze bardzo, co prawda nie uważam, że z mojej winy, bo miałam zapał i chęci oraz uczyłam się, ale okazałam się zwykłym humanem (tumanem). co najdziwniejsze zdenerwowałam White, że śmiałam się z tych dwóch kos, zamiast załamywać sie nad losem. cóż.
wymyślam sobie próbę, postanawiam też uczyć się do każdego następnego sprawdzianu i generalnie chyba tego nie robię. poprzedni tydzień był jak burza, uczyłam się po trochu do wszystkiego, co nie przyniosło jakiś wspaniałych rezultatów, a teraz to mam chyba w dupie. choc by sie przydała dobra ocena z chemii hahahaha za ten przypał, co kiedyś zrobiłam :D
ta szkoła jest śmiesznaaa!
"Guza cenię :D" i "guzowatość" - loffciam was. a co.
jak cytowałam mamie, to była w szoku i prawie zemdlała, że tyle razy mi pisaliście "uśmiech", "śmiech", "energia". tak Kudlaczku, kolejny dowód na to, jak trudno poznać człowieka. hahahah!
14 godz. temu
11/02/2012 13:14:32
06/02/2012 0:07:10
31/01/2012 23:08:19
21/01/2012 20:54:46
11/01/2012 23:00:17
03/01/2012 13:46:46
31/12/2011 12:56:58
Wszystkie wpisyfeelthedreams
madejcia
dorciuska
thineete
dziewczyna0szatana
veniality
amancair
agna55
Wszyscy znajomi