Tak. 2 tygodnie w tym pier*olniku ryje banię.
Ale w sumie to fajnie było mieszkać w Krawczykach, pracować w Krekolu. I wszystko prospołecznie :)
A teraz zaczyna się weekend, więc trzeba porzucić wspomnienie o wakacjach i zacząć romas z angielskim, bo czas goni, a zaliczenie już w poniedziałek. Geografia w sumie też, ale gegry się nie boję...
Bardzo nie podoba mi się nastepny tydzień. No kto to widział...
Pomijając fakt, że tato ma w niedzielę (44) urodziny, Vinsent w sobotę (nie pamiętam które), a ja jestem uziemiona, to wszystko fajnie.
Ogarnę to. Na bank.
http://kow77.wrzuta.pl/audio/7yZtW8SfzY9/irena_jarocka_-_kocha_sie_raz
Mam już wszystkiego dosyć. Tralalala! a do matury jeszcze w ch*j dużo czasu... albo może wcale nie tak dużo?
Jak tu się ze wszystkim wyrobić w te osiemdziesiąt...kilka dni? Jenyy....
Cześć!
9 godz. temu
15/05/2012 22:34:31
15/05/2012 14:57:51
06/05/2012 21:07:23
24/04/2012 17:48:52
23/04/2012 19:54:17
22/04/2012 15:19:36
21/04/2012 21:43:08
Wszystkie wpisy